No i w tym w sumie jest jedyna nadzieja, jak wyrok pójdzie w świat to może jeden patałach z drugim zastanowi się następnym razem czy tak bezkarnie można okradać drobnice.
Ci co już tu kasę potracili raczej mają marne szanse na to że ją odzyskają ale może jak wszyscy którzy są odpowiedzialni za te przekręty zasiądą w końcu tam gdzie ich miejsce to chociaż trochę satysfakcji będą mieli, chyba że skończy się jak na Promecie , gość spieprzył i nawet kodów do ESPI nie zostawił Pani syndyk, do tej pory ludzie wiszą a to już chyba ze 3 lata będzie :(