No i przed emisją musi być co najmniej jedna szybka, jednodniowa podbitka (żeby była jak najtańsza). Tak że chcący zmniejszyć straty nieźle zostali zniewoleni - okazja będzie tylko przez jeden dzień i jeszcze ta walka z rozbudzonymi nadziejami. Oby tylko nie znienawidzili przez to świata, bo to zabije ich psychikę.
Będzie Efekt ATS z Boruty, gdzie normalny choć nieco pechowy inwestor rozpadł się na kawałki.
Na sensu stricte przedemisyjną podbitkę to nie wiem czy będą mieć kasę, ta emisją będzie mieć charakter ratunkowy.