Muszę przyznać rację, Pegasus 7 napisał o mnie prawdę, ale żeby wszystko było jasne, najpierw jego cytat, dotyczący mojej osoby:
"moze po to go tutaj przyslano aby sie pastwil nad wami bo ....dostal cynk...?
To prawda, dostałem cynk od Dormeiera, od Armsa, Wyckoff też coś dorzucił, o Ralphie nie wypada nawet wspominać, Nisson
a jakże, nie mogę go pominąć, ale formację zdechłego kota, wziąłem od Bulkowskiego, a wcześniej przetestowałem ją na Orange.
Rzecz zaś tłumacząc z mojego na wasze wygląda tak, że wszystko widać i słychać na wykresie, trzeba tylko ucha nastawić i oko wyćwiczyć.
Czy macie szansę wygrzebać się z tego szamba w którym tkwicie po uszy ?
Najpierw, trzeba sobie zadać pytanie, a kogo wasz los obchodzi ? Co może zarząd tej spółki, albo jej prezesa ?
To wzbudza u mnie jedynie śmiech, nadrukowali tyle akcji, że wystarczy im do końca życia. Oni sobie wypłacają co miesiąc gratyfikacje. Czy mają akcje uprzywilejowane ? Tego nie wiem, ale jeśli mają to mogą tylko tym akcjom przyznać sowitą dywidendę, a wy zostaniecie z pustą łapą i zębami w ścianie.
Kogo teraz obchodzi los tej spółki, jak KE siedzi nam nad głową, jak grozi nam obcięcie dotacji z UNII, jak przestraszeni takim stanem rzeczy pieniądze wycofuje zagranica.
Hej, puk puk, obudźcie się z tych marzeń.
Dopóki na rynek warszawski ponownie nie zawita hossa, to będziecie tu na CFI siedzieli, gnuśnieli i nic dobrego was nie czeka.
Macie kapitał włożony w firmę, która w obecnych czasach nie ma najmniejszych szans na dokonanie czegokolwiek.
Jeśli przetrwa, tą kilkuletnią bessę z jaką już w obecnej chwili mamy do czynienia, to będzie prawdziwy cud i tego cudu wam życzę.
Zrozumcie wreszcie, że bessa, to zachowania stadne, tu się nie liczy jednostkowy papier, no chyba, że wykorzystacie go jako rolkę toaletowego, ale na to zapewne przyjdzie jeszcze czas.
To, że wpakowaliście się tak niefartownie, to wina tylko i wyłącznie każdego z was. Ile to razy pisałem, stawiajcie stop loss. Przestrzegajcie zasady, że możecie na danym papierze stracić co najwyżej 5% zainwestowanego w nią kapitału.
Wam się wydaje, że to zabawa ? Nie to życie, bez sentymentów i żalu. Poszliście z torbami na własne życzenie i powiem więcej,
ta nauczka wieli niczego nie nauczy.
pozdrawiam
chodzik księżycowy