~arskiozan - też się martwię kondycją polskiej gospodarki i państwowych firm ale to niestety wynika z faktu, że historia w pewnym stopniu zatoczyła koło i tak jak w 1989 roku mieliśmy gospodarkę i państwo jakie mieliśmy po 45 latach rządów komunistów tak teraz znów tego doświadczamy po 8 latach rządów socjalistów (wójtów, dyzmów, misiewiczów, prezesów, zer), którzy jak rządzili krzyczeli, że ludzie uczciwi nie mają się czego bać, już w opozycji zapowiadali, że będą się stawiać na każde wezwanie prokuratury i sądów, żeby wyjaśnić polityczne zarzuty bo oni nic nie ukradli a jak przychodzi co do czego to jeden po drugim ciężko chory i ucieka niczym zwykły zabójca drogowy. Widać po co im był potrzebny sojusz z Orbanem (przyjacielem Putina) i sprzedaż części Lotosu Węgrom za bezcen. Wszystko ma swoją cenę. Można się spodziewać większej emigracji nad Balaton niczym po jakimś przegranym powstaniu narodowym z zaborcą. Ale oni ustawili się do końca życia właśnie m.in. dzięki milionom ze spółek SP...