Poziom jaki jest to każdy widzi. Mieszanka frustratów z parzącym w ręce kartoflem do pary z opłaconymi naganiaczami którzy nagle objawili się na forum jako samarytanie i wpierają indywidualnych swoimi "analizami". Wszystko jest utrwalone i można sprawdzić korelację tego "doradztwa" z wsadzeniem na minę.
Trochę na rynku już jestem i nóż się w kieszeni otwiera jak się patrzy na tę skalę manipulacji. Mam nadzieję, że to już jest apogeum tego zjawiska.
Koniec końców za straty i tak każdy odpowiada jest sam. Poza tym nikt nie mówił, że nauka będzie za darmo :D
A co do zysków spółki to ogolę łeb na łyso jak się okaże, że w szczególności w tym otoczeniu rynkowym minister niczego nie ukradnie "specjalną" ustawą.