"Pińcet" a może nawet 1000 albo 5000. Co za bzdury. Sztuczne podbicie bo wszyscy wiedzieli, że jest układ choć tylko z "dużymi". Wystarczy popatrzeć na wyniki i komunikaty o planowanych zyskach. Skąd one mają niby być? Ktoś porownuje do Komputronika, który miał sieć sprzedaży, zdywersyfikowany biznes co do kanałów sprzedażowych, asortymentu czy dostaw. Tu lpg z Rosji który się właśnie kończy, brak poza terminalami logistyki, spadające przychody i zyski (także te z działalności operacyjnej) brak dojścia do kapitału, brak inwestycji, działanie bez koncesji na zakupy z zagranicy itd itd. Bez podniecania się. Ten biznes umiera i zostaną duzi gracze Orlen, Unimot, Gaspol. Co najwyżej 10-15 zł choć bez perspektywy dywidendy na najbliższe 10 lat czyli do końca biznesu. I po co komu taki papier?