Mi CzatGPT tak przerobił piosenkę:)
Poszła na giełdę Żabka mała, rere kum kum, rere kum kum,
choć jej sklepów co nie miara, rere kum kum, bęc.
A wycenę wielką miała, rere kum kum, rere kum kum,
każdy o niej rozpowiada, rere kum kum, bęc.
A na giełdzie starzy gracze, rere kum kum, rere kum kum,
patrzą na jej kurs jak skacze, rere kum kum, bęc.
Jeden drugiemu szepce z boku, rere kum kum, rere kum kum,
"Przyjdzie korekta za pół roku!", rere kum kum, bęc.
Ostrzegała leszczy mama, rere kum kum, rere kum kum,
"Nie wchodź dziecko na banana," rere kum kum, bęc.
Kiedy wielka jest wycena, rere kum kum, rere kum kum,
trzeba wiedzieć że przyjdzie biedat!" rere kum kum, bęc.
Nie daj kusić się wycenie, rere kum kum, rere kum kum,
Bo na dnie znajdziesz kieszenie!" rere kum kum, bęc.
Kurs Żabki zawitał na scenie, rere kum kum, rere kum kum,
cena w górę, tłum szaleje, rere kum kum, bęc.
Lecz po chwili przyszedł dzień, rere kum kum, rere kum kum,
kursik spadał w dół jak cień, rere kum kum, bęc.
Z tej historii morał mamy, rere kum kum, rere kum kum,
Uważajcie z debiutami, rere kum kum, bęc.
Bo choć Żabka pięknie skaka, rere kum kum, rere kum kum,
To kurs zleci, będzie sraka rere kum kum, bęc.