Widzę, że włożyłem kij w mrowisko. Niedoszły bankrut to nie bankrut. Nie uważam Orco za bankruta. Skąd te wnioski?
Miałem kiedyś te akcje kupione po 23 zł z kawałkiem. Miałem wielkie nadzieje związane z tą firmą, dlatego zaglądam czasem z sentymentu.
Wracając do mojego pytania widzę, że Orco przynosi cały czas straty i jest mocno zadłużone. Ciekaw jestem co powoduje, że trzymacie te akcje.
Oczywiście jest to chęć zysku. Nie lepiej jednak zainwestować w fimy, które mają dobrą kondycję finansową, przynoszą regularne zyski i wypłacają dywidendę?
Oczywiście każdy decyduje o swoim portfelu. Stąd też moje pytanie.
A więc jeszcze raz. Wytłumaczcie mi dlaczego wybraliście tego niedoszłego bankruta na główny cel inwestycji?