Prawda jest jedna. Ale nie wiem czy bedzie ci ona do czegos potrzebna .
Zyje tylko z gieldy, poswiecam naprawde sporo czasu na edukacje rozmowy , spedzam czas uczac sie psychologi gieldy, zachowan akcjonariuszy.
Lubie uruchamiac swoj mozg do myslenia i rozwiazywania roznych lamiglowek spekulacyjnych, kasa to tylko dodatek ( tak sie tylko mowi). :)
PKPC jest dla mnie jedna z tych wlasnie lekcji o spekulacji.
Najlepiej dzialam sam , gdy ktos probuje narzucac mi swoje warunki ktore niezgodne sa z moim mysleniem czy sposoben zycia wycofuje sie.
Gielda to tylko moj sposob na zycie , udawadniania sobie ze mam racje, bez urazy, juz nie kupie tych akcji.