To ja Ci chętnie odpowiem, bo Twoje / Twojego syna (pozdrów chłopaka) porównanie nie ma żadnego sensu. Twój syn na 90% gra w darmowe multiplayery oparte na strzelaniu i skakaniu (Animal Company, Gorilla Tag etc.), rozwijane za grube miliony dolarów. Dzieciaki tak właśnie grają - z kolegami i za darmo, bo nie mają hajsu, co najwyżej dolara na skórkę raz w tygodniu. Weźmy teraz Cave Crave - płatny single player (multiplayer zapowiedzieli dziś) z mechaniką i pomysłem, jakich w VR jeszcze nie było. Tego nie ma nawet z czym w branży VR porównać, influ już mówią, że CC stworzył gatunek i od razu go wygrał. Gra kosztowała pewnie z 500k i jest w sklepie dopiero z 10 dni, a już znamy plan jej rozwoju na najbliższe tygodnie. Dobra, dobra, ale gdzie tu kasa? - powiesz i ja się z tobą zgodzę, bo wszyscy tu jesteśmy dla kasy. Ona przyjdzie, ale każdy kto dziś liczy na masową sprzedaż nowej gry VR po prostu nie rynku lub nie chce go znać. Obiektywnie: 3R dowiózł jakość, stu recenzji sobie sami nie wystawili, s zobacz dowolny film o grze w sieci. Teraz niech to spokojnie rozwiną, bo ten multiplayer to będzie gamechanger (vide drugie życie Green Helll VR).