Jak zwykle mielonka. Pół roku mielenia o dronoidach zapowiedzi informacji o prowadzonych rozmowach i.... jak widać rozmowy spełzły jak zawsze na niczym. Teraz nagle sprzedane 10 szaf w cenie 1/3 samochodu, którym jeździ prezes. Te szafy oczywiście są do niczego nie potrzebne, bo wszyscy dziś już mają światła ledowe, a przy takich szafa nie daje oszczędności. Neuronlink, to w ogóle nie wiadomo co i po co. Jedyna szansa w Panu Parzniewski, który kupi spółce technologie OZE i to będą sprzedawać. Po co jednak inwestorowi spółka, która nie wnosi żadnego produktu ani know-how? Tego nie wie nikt.