przecież obligacje to nie bezzwrotna zapomoga... - owszem oddaliły tylko na jakiś czas kłopoty z płynnością. Przy okazji: sytuacja płynnościowa (pomimo kasy z obligacji) stanęła na 31.03 na ostrzu noża... A co się stanie, jeśli zamówienie dla wieliczki się obsunie lub co gorsza będą problemy z odbiorem zlecenia?
Myślę, że większość zainteresowanych wejściem w akcje przygląda się i czeka bo sytuacja nie jest do końca pewna i na chwilę obecną zalatuje hazardem... Więc chyba nikogo nie dziwi zachowanie kursu?