Idę o zakład, że ten sam raport w przyszłym roku będzie już z mega przychodami. :) Ale musimy im ten rok dać. A teraz, szczególnie, że to jest roczny raport, z czasów jeszcze „nicnierobienia” everesta plus mega rozwoju struktur spółki to mam tylko nadzieję, że kosztów nie rozdmuchali na kilka baniek. I tyle. Czekam na list prezesa, będzie ważny. Jestem z Krakowa i z ciekawości przejechałem się obok ich nowej siedziby. Rewelacja. Pewnie mają masakrę z przenoszeniem. A co do terminu raportu, z którego interesuje mnie głównie list prezesa to mieliby pewnie więcej czasu tylko, że ich raport musi być przed raportem Columbusa bo są w jego „grupie”.