Jak dla mnie nie ma znaczenia czy zarabiają na stali, energii, gazie czy przejęciach. Grunt, że rachunek się zgadza.
Skoro zarobili 60 mln w czasie modernizacji zakladów i dekoniunktury, to pomyśl ile będą zarabiać w kolejnych kwartałach, jak zostaną zwielokrotnione moce i wróci koniunktura w budownictwie :).