Czytając o e-sporcie nietrudno nie zauważyć, że jest to coraz bardziej kasowy biznes (wystarczy prześledzić imprezy organizowane w różnych częściach globu). Kiedyś wklejam tu artykuł o tym, że w branże wchodzą kolejne znaczące firmy z różnych branż, jako reklamodawcy. Można powiedzieć, że e-sport w tej chwili to jest już globalny i potężny biznes, z dalszymi, obiecującymi perspektywami. To wszystko są fakty i o tym można poczytać! Natomiast wielką niewiadomą jest to, jak w tym świecie e-sportu ma zamiar odnaleźć się podmiot o nazwie LUDUS SA (tak na marginesie, podmiotów z gamingu i e-sportu o tej samej nazwie można trochę wygooglować?!). Czym faktycznie chcą zawojować rynek i na czym chcą budować swoją rozpoznawalność? Raczej wątpliwe jest, że Prezes Hanamov jest znawcą tych tematów i chyba wielu z nas liczyło, że wraz z pojawieniem się nowego inwestora nastąpią też zmiany na fotelu zarządzającego. Z drugiej jednak strony trzeba mieć świadomość, że ludzie, którzy pojawili się w Radzie Nadzorczej RN) to osoby, które nie mają nic wspólnego z naszym rynkiem, więc zakładam, że za pozostaniem Hanamova przemawia pewna racjonalność, no i pamiętajmy, że nadal "wiodącym" inwestorem pozostaje LOFAR AB, czyli Szwedzi. Natomiast czytając życiorysy członków RN widać, że część z nich to chyba nie są "anonimowe" osoby w branży e-sportowej, do tego dochodzi osoba Paula J. Finnegena, który wygląda na to, że w porównaniu do Szwedów, dysponuje jakimiś funduszami i ma "rękę do biznesów". Pytanie jest takie, jakie intencje towarzyszą tym osobom, a przede wszystkim, co będzie wyróżniało nową aplikację, którą mają uruchomić, bo jak wiemy, chęci, chęciami, a rzeczywistość wszystko weryfikuje!!!!