Nie ma sensu siać paniki — wystarczy wczytać się w dokumenty. Nieraportowane 8 mln zł z projektu Manowo-Wyszebórz faktycznie robi różnicę, ale to efekt wycofania się Iberdroli, a nie utraty wartości. Novavis cały czas działa, ma plan i zabezpieczenia.
Poza stratą netto, spółka dysponuje zasądzonym wyrokiem na 100 tys. EUR oraz prowadzi dwie sprawy o odzyskanie 165 tys. zł i 2,1 mln zł. Powstała też nowa spółka z Opus Energy — NG OX Sp. z o.o. (udziały 50/50), z planem na kolejne 500 MW do portfela.
Decyzje środowiskowe uzyskano już dla 6 z 11 projektów BESS, a 200 MW projektów z Iberdrolą pozostaje aktywnych. Pożyczka 3,5 mln zł została zabezpieczona na kamieniach milowych dwóch dużych farm (120 MW i 72 MW), co sugeruje końcowe etapy rozwoju.
Prezes jasno komunikuje potrzebę kapitału i partnera strategicznego — czekamy do 30 września. Kto sprzeda akcje, ten sprzeda — czy będzie żałował, czas pokaże, ale warto pamiętać, że po takich zrzutach zazwyczaj wchodzą traderzy, którzy robią kółka na niższych poziomach i wyciągają z rynku kolejne procenty. A potem znowu trzeba gonić kurs. Rynek OZE jest rozgrzany, fundusze płyną, a w raporcie pojawia się wzmianka o KPO i 3 mld zł.
Dziś pojawił się też artykuł o budowie greencenter i wejściu kolejnych firm na rynek polski — okazje będą.
Koszty operacyjne są stabilne, udziały w VOOLT nadal w portfelu, więc nawet w razie braku transakcji 30 września, spółka ma przestrzeń na szukanie kapitału przez kolejne dwa lata.