Ale się naciąłem na tej spółce..mam w niej zainwestowane a raczej umoczone 50% swego portfela. Wiedziałem, że Moritzowie to lenie ale, żeby nie chcieć wbić nawet łopaty, porobić trochę PR-u by kurs podskoczył i można było drogo opchnąć trochę akcji to już na prawdę trzeba być skończonymi debilami. No cóż, wierzę, że chciwość u Moritzów wygra z lenistwem i wysilą się trochę by tup chodził chociaż po cenie księgowej. A może dobrze że nic nie robią..gdyby mieli prowadzić zakład pogrzebowy to ludzie przestaliby umierać:)