Oto jest pytanie. Tak się składa, że prezes chyba w końcu zrozumiał, że powolny organiczny wzrost w sytuacji, gdy konkurencja agresywnie się rozpycha na rynku, już nie wystarczy, by się na tym rynku utrzymać. Prezes moim zdaniem dobrze zarządza spółką od strony finansowej, szczególnie jeśli chodzi o kontrolę długu i zobowiązań, ale brak mu wizji długoterminowego rozwoju spółki. Po dużym kroku naprzód w 2019 r. i wejściu w detal, głównie dzięki kupieniu aktywów detalicznych od upadającego Bać-Polu, spółka praktycznie stoi w miejscu i żeruje jedynie na aktywach, które posiada. Całkiem nieźle to robi, bo co kwartał są ładne zyski, ale problem w tym, że z tych aktywów już więcej kasy się wycisnąć nie da, a konkurencja nie próżnuje. Rozwój stanął, a kto się nie rozwija, ten się cofa, czyli traci rynek. To już najwyższy czas na kolejny krok naprzód, czyli na sporą akwizycję lub ewentualnie fuzję z większym podmiotem. Spółka jest oddłużona i zebrała sporo kasy, więc spodziewam się, że wkrótce taki krok nastąpi.