Tutaj chodzi o to, że prezes powiedział, że wyniki 1q są r/r "lepsze na każdym poziomie", a było odwrotnie.
Teraz zreflektował się i mówi, że będzie źle przez pół roku (czytaj do końca 2013), czyli można już powoli kupować przyszłość. Zmniejszyły się zobowiązania, nie wzrosły koszty zarządu, tylko te ujemne przepływy operacyjne nie dają mi spokojnie spać...