To jakiś cyrk. Nie wierzę że chcieli wypłacić dywidendę a później nagle jedna pani wymyśliła że wszyscy z RN + "dziwni" akcjonariusze wyciągną po 500 000 PLN z kieszeni, a niektórzy więcej i przekażą na budowę fabryki mimo, że nadal wierzą w odwołanie. I wszyscy się nagle zgodzili że to dobry pomysł. Ucichła też sprawa większościowego udziałowca który chciał nadzwyczajnego WZA ale go przekonali że to są koszty. Ja was proszę. To jakby wierzyć nadal, że jak leciało na łeb to były prezes i RN nie wiedzieli dlaczego. Może i nie jestem geniuszem ale to co opowiadają akcjonariuszom jest poniżej godności niejednego gimnazjalisty.
A teraz wielka mądrość ;)) Albo będzie pięknie albo k.... (trochę mniej pięknie)