Podaż, podaż podaż....dlatego nie rośnie, a nawet spada.
Na 0,49 groszy jest 165 tys. na sprzedaży, na 0,48 tylko 10 tys. popytu.
Wystarczy iskra, aby spadło z impetem w dół.
Reasumując: podaż przewyższa popyt, a to przeważnie zwiastuje spadki.
Ciekawe gdzie się zatrzyma?
Ja obstawiam, że konkretny popyt może pojawić się w okolicy 38-35 groszy.