No to jezeli dobrze rozumiem to całą ambicją myPhone jest upychanie śmiesznych telefoników z dużymi klawiszami. Nie dziwie się że kurs sie sypie bo zgodnie z definicja kupuje się przyszłość a ta wyglada bardzo źle. Zapomnijcie o jakichkolwiek umowach z operatorami. A co z kosztami rozwoju i wdrożenia telefonu? Czy wiecie ile kosztuje forma do produkcji głupiej plastikowej obudowy takiego telefonu. KW 4 to będzie dramat a ten rok to już równia pochyła!