jak was pogodzę:
wzrosty kursu biorą się z przewagi popytu nad podażą
a pytacie skąd taki popyt? To wam opisują dlaczego pojawił się popyt, a wy oczywiście się kłócicie i zwracacie uwagę, że popyt się myli, i popyt nie powinien kupować tych akcji...
Nie ma niczego złego w tym, że nie dostrzegacie powodów wzrostu, ktoś je widzi więc kupuje. Ty nie widzisz nie zarobisz (ale i nie stracisz), ktoś widzi i zarobi (ale może stracić).
Jednak gdy już będzie jasne dlaczego kupował i miał "nosa" to WAM sprzeda po cenie wyższej (może nawet i wiele wyższej niż obecnie),a WY będziecie wiedzieć dlaczego kupujecie. Jak się myli to nie sprzeda lub poczeka ... Proste, prawda?
Więc nie czarujcie jak dzieci, że nie wiecie o co chodzi - bo chodzi o to czego nie wiecie, sprzedaliście akcje lub spóźniliście się z zakupem i zaklinacie, że nie powinno rosnąć. Widać po kursie, że ktoś ma inne zdanie.