ja mam lepiej 29, cos tam ( 3/4 kupowalem po 13,cos tam do 17 byl taki moment ,2-3 dni ze ktos sypal,mialem duzo gotowki i od dawna oko na DW,pamietam jak bawilem sie z kims zeby jak najnizej podstawic worek i satysfakcje ,ze udalo mi sie tego dnia zlapac pareset za za 13 z groszami.Wtedy wszyscy byli ciezko wystraszeni bo ktos przez pare dni wychodzil bardzo nerwowo z papiera.W pl.nikt prawie nie nie kupuje kontrariansko.Cos takiego moze sie oczywiscie skonczyc bolesnie.Nie skonczylo sie.Potem bylo odbicie i juz spokojnie moglem czekac na nastepne okazje.
no tak tylko ,ze gdy ktos pisze ze ma po powiedzmy 50 PLN to jest roznica na ile mial odwagi zaryzykowac. 100 papierow czy 1000 czy ?Ciekawiloby mnie ,bez powiedzmy liczb bezwglednych od jakiej ilosci wg. czatowych kryteriow jest " miec duzo"