Schemat powtarzalny i czytelny.
Coraz więcej podenerwowanych na sprzedaży, kolejni nie wytrzymują napięcia, inni dostają giełdowej czerwonej sraczki i tworzy się mikrolawina.
I tak powolutku coraz niżej.
W bessie nie wolno kupować, bo może zejść na poziomy o których nikt wcześniej nawet nie pomyślałby.
Będzie płacz, oj będzie płacz.
Już wielu wyje, już wielu potraciło majątki.
Ale......
Prawdziwie histeryczny płacz dopiero nadejdzie.