Zarządzający widzi trzy rozwiązania: wypłata dywidendy za 2025 r. i kolejne
lata, odkupienie akcji przez PGE w drodze wezwania lub skupy akcji własnych, tak, by główny akcjonariusz doszedł do poziomu zaangażowania, który pozwoli mu przejąć spółkę w całości.
Tomasz Jaroń nie wyklucza zawarcia
formalnego porozumienia z innymi akcjonariuszami mniejszościowymi - tak
jak w przeszłości np. w Dębicy, gdzie fundusz kwestionowały praktyki głównego akcjonariusza i częściowo osiągnęły swoje cele.
- Mówienie jednym głosem ma większą
wagę, a mamy przecież wspólny interes
- mówi Tomasz Jaron.