Mamy tzw martwy poziom rownowagi, na poziomie 24 gr (+, - 1), tzn, ze nikt nie chce taniej sprzedac, nikt nie chce drozej kupic. A dokladniej; mysle, ze z wyjatkiem nieduzej ilosci akcji , ktore ktos posiada z oferty pierwotnej (i nie ma zamiaru sprzedawac), nie ma juz takich, ktorzy kupili taniej i chcieli by sprzedac przy obecnym kursie z jakims tam zyskiem (siebie nie licze, bo nie mam zamiaru sprzedawac). Poza tym obecna plynnosc nie pozwala na jakies wieksze transakcje bez wyraznego wplywu na poziom kursu, Z drugiej strony ogolna sytuacja na rynku i wspomniana plynnosc nie nastraja potencjalnych chetnych do kupowania za wszelka cene. Tym bardziej, ze kurs jest aktualnie o 240% wyzszy od ceny emisyjnej. Potrzebny wiec jest kolejny impuls aby papier ruszyl z miejsca. Tym impulsem bedzie podniesienie poprzeczki przez skupujacy papier zarzad. Mysle, ze nie maja wyboru, kwestia tylko, kiedy to nastapi.
Pozdrowka...Puch.