Ja najbardziej liczena jakies ugody. Moze ktos tam po rozum pojdzie wreszcie. Jakies sensowne wezwanie i ewentualnie potem nastepne. Ale widac ze narazie o polubownym rozwiazaniu tej sprawy nie ma mowy. Kurs jest bezczelnie manipulowany od kilku juz dobrych miesiecy. Malo kto oddaje juz akcje. Jezeli beda szli wszyscy w zaparte to moze trwac to jeszcze dlugo. Ale w przypadku konca wojny wyceny beda zupelnie inne