Ja mam powazny dylemat...co robic z ats dalej.....zainwestowalem...w ta spolke bo widzilaem w niej potencial ktory zaczol sie rodzic....boli to co prawda jak sie widzie ze co kupowalo z mysla o zysku traci coraz wiecej.....1,4 bylo moja zapora..mialem taki zamiar wyjsc przed szereg i oplic czesc akcji ale niestety wiara w ats nie pozwalala mi na to....najbardziej psuja nam szyki ci gowniani inwestorzy ktorzy kupia dzien wczesniej po 1,46 i zobacza na drugi dzen i odrazu odwrot z ich strony.psuja nam rynek........myslalem powaznie nad zrobieniem sztucznego ruchu za pomoca tko :) trzeba kogos oszukac...zrobic podbitke i wtedy leszcze rzuca sie na potege na te akcje...pozwoli to wygenerwoac kilkukrotnie wikeszy obrot niz np dzisiaj a my bezpiecznie wyjdziemy.......to jest wlasnie myslenie leszcza....kupie jak rosnie.....sprzedam jak spada.....i zobacze co zrobia inni....
z rana aby wywolac taka lawine aby ich ubrac podejrzewam z 300k by wystarczylo aby podbic do 1,50 i wtedy samo sie zacznie i przez godzine ostro atakowac i wyjsc z akcji...co o tym myslicie.....