Wiesz mi to już lotto pomimo że mam papier. Elementarna uczciwość kończy się gdzie zaczyna śmierdzieć pieniądz. Banan to syf...gdzie nie ma żadnej kontroli nad tym co się dzieje na otwarciu ..podczas ..sesji...zamknięciu.
Dlatego każdy orze jak moze.
Zawsze biedak będzie biedakiem....bo rządzi pan który ma cash.