Teraz sypanko jest juz od drobnych, większe zlecenia są szybko wciągane przez popyt. cały czas na rynku jest panika i umorzenia funduszy, co poowduje napięcia i sporą podaż. Ale jeśli tylko napięcie odrobinę zniknie i ludzie zobaczą jakie spółki są nisko wyceniane, zacznie się mocniejsze zbieranie.
Stalówki miały być gwiazdami jednego roku a tu wyglada, że ten rok bedzie dla nich finansowo znów udany. Trudno sobie wyobrazić, żeby nie miały pokonać zeszłorocznych szczytów.