Ja notowań nie śledzę, przypuszczam, że ci, którzy śledzą pracują w jakiś dziwnych instytucjach i jest to po prostu część ich pracy, więc nie ma co ich piętnować.
Ja nie sprzedawałem, nie kupowałem, czekam na rozwój sytuacji. Ktoś wywala, ktoś kupuje. Sytuacja jest i ciekawa i niepewna. Trochę straszno trochę smieszno.