Absolutnie nie sprzedawaj tylko trzymaj. Posiadasz akcje świetnej spółki. Wiem ,że Zarząd Brastera przeliczył się co do tempa ekspansji (co najmniej półtoraroczny poślizg) i akcjonariusze mają prawo być nie zadowoleni ,ale to naprawdę genialny produkt.
Wkrótce kolejne umowy, wejście na kolejne rynki - pamiętaj ,że to nowa spółka i nowy produkt o którym nawet w Polsce mało kto wie a rak obecnie to epidemia. Kwestia czasu i produkt skazany jest na sukces. Gdy produkt zacznie się sprzedawać (wersja proff to abonament) pieniądze zaczną spływać i kurs wystrzeli szybciej niż spadał. Pamietaj spółka jest w fazie ekspansji na rynki zagraniczne a w Polsce nie udało się bo nie mogło się udać - telemedycyna u nas nie istnieje.
Poniżej zamieszczam artykół z Parkietu z 12tego października. ps. pamiętam jak akcje CD Projekt Red były sprzedawane po 2 złote a potem wystrzeliły na 200 zł. Giełda jest szalona - niestety.
Zarząd Brastera uspokaja i deklaruje, że sytuacja w spółce jest stabilna. – Na koniec pierwszego półrocza posiadaliśmy 14,5 mln zł gotówki na prowadzenie i rozwijanie działalności. Dzięki takiej pozycji mamy zabezpieczone środki do blisko połowy przyszłego roku – mówi prezes Marcin Halicki. Dodaje, że dwa miesiące temu spółka zatrudniła zagranicznego doradcę, który wspiera ją teraz w pozyskaniu kapitału poza Polską oraz w rozmowach z partnerami i inwestorami. – Znalezienie finansowania na dalszy rozwój, zwiększenie sprzedaży w Polsce i kontynuacja ekspansji zagranicznej są dla nas priorytetem na najbliższe miesiące – mówi prezes.
Informuje, że na początku września spółka wprowadziła do sprzedaży system Braster PRO i wiąże z nim duże nadzieje. – Jesteśmy zadowoleni z rozwoju tego modelu biznesowego skierowanego do lekarzy. Kilkadziesiąt praktyk ginekologicznych w różnych miejscach Polski rozpoczęło już korzystanie z naszego systemu. To obiecujący projekt sprzedażowy – twierdzi prezes.