Co tu gadać o konkretnych decyzjach, jak problem jest jeden: gość nie pracuje. Cały dzień na portalu x i przepychanki w obronie pisu, tabelki z uzbrojeniem i odpisywanie na wszystko co ktokolwiek napisze o CPK. To jest jego zawód. A firma? Jest bo jest, ale nawet jak pisał że w najbliższym czasie będzie też o tym, to skończyło się na jednym wpisie.
To zdaje się nazywa wypalenie zawodowe. Lub syndrom doradcy. Bo tam widać, że typ głupi nie jest (jak na giełdowego prezesa), potrafi myśleć i pisać, tyle że... teoretycznie. Jak tutaj ma praktyczne zadanie do wykonania i miejsce do wykazania się, to ucieka w internety i całe dnie poświęca na dyskusje z trollami drugiej strony.