Ja mam wrażenie, że koncepcja była podobna jak ostatnio. Wciągnąć ulicę w grę, dojść do 14-16zl, ożenić ulicy drogie akcje i spokojnie z gotówką czekać na emisję po 10zl. No ale plan nie wypalił, nikogo nie dało się wciągnąć. Stąd Miron zły na drobnych, oj zły. Musiał kombinować kasę, sam przecież nie ma bo skąd, pożyczki, pożyczki, pożyczki ....