Wiesław Żyznowski kilka lat temu sprzedał 500 tys. akcji za 200 mln zł, potem była sprzedaż kilkudziesięciu tysięcy akcji po 500 zł do tego członkowie zarządu sprzedawali akcje jednocześnie członek zarządu kłamał, że w spółce wszystko ok. Banda krętaczy. Niech się wezmą do uczciwej roboty a nie kombinują na odpisach i skubaniu kasy spółki kosztem mniejszościowych co pokazał również ostatni skup akcji... Czy oni chcą zamieszkać w Tajlandii, że tak kombinują? W Polsce to takie numery źle są widziane. Szanowani złodzieje nie będą... Za 10 lat a przyjdzie na takich czas... Że ich sumienie nie gryzie. Jak oni mogą ze sobą żyć nawzajem. Przecież oszust ma we krwi zło a ze złymi ludźmi lepiej się nie zadawać bo uwielbiają krzywdzić innych na każdym kroku. Jacy jesteście w drobnych sprawach tacy będziecie i w wielkich sprawach...