Jej a już myślałam że to do mnie. Aż mi się wełna wyprostowała :)
Idę spać bo może jutro zaliczę kawę z pewnym prezesem spółki co tu pisałam... Muszę być przytomna.:) Ciekawe czy przyjdzie... Mam nadzieję że mu się zechce przejść 300 metrów jak już biznesy w wawie załatwia... Ale może nie przyjdzie, w końcu prezes i może nie chce się wygadać o planach...A może ma to w nosie. Ja to jestem durna, nie? Prezesów obcych zapraszam, jakby mi moi nie dokuczali :)))