Ani tu nie wiszę, ani i nie zbieram. Po prostu śmieszą mnie teksty typu "bankrut", "masakra" i "emisja".
A następnie te same osoby wychwalają spółkę pod niebiosa. Jakby między czarnym i białym nie istniały inne kolory.
Tu punkt widzenia każdej osoby zależy tylko od statusu posiadania danych akcji.