"wyeliminować "powiadasz...Nie lubie polityki ,ale w tej sytuacji czuje sie zmuszony...Przypominasz mi rozkrzyczane feministki broniące zwierzątek futerkowych przed złymi ,rządnymi zysku hodowcami a jednocześnie,walczących o to by moc dokonywać aborcji na życzenie.Oczywiście pomijam fakt ,że te co wrzeszczą najgłośniej "moja macica -moja sprawa" najszybciej ustawiają się w kolejce po alimenty od swoich "katów"
Jesteś na dobrej drodze kolego hehehe