Pomału w kesz i ETFBW20ST. Nie mam "nosa" do wybierania spółek.
Kupione już zbutowane pozycje trzymam, wychodząc z założenia że statystycznie szanse są większe na + niż -.
Takie które zarabiają w obie strony też niech leżą.
Dywidendowe defensywne trzymam, chętnie zredukuję na ewentualnej podbitce ale wtedy odkupię na dołkach. O ile się da.
Obserwuję i poczekam. Ogólnie jest dość (nie ekstremalnie) drogo, a całe otoczenie/kontekst coraz mniej ciekawy. "Muzyka przestaje grać". I zapomnieć należy o jakichkolwiek trwałych wzrostach na GPW jeśli rynki "rozwiniętego świata" się zawalą. W pierwszej kolejności wychodzą z Emerging markets.
Mogę się mylić, ale wolę stracić okazję niż kapitał.