Zbyszku.
Przecież to, co proponujesz, to jest pewien rodzaj cenzury.
Nie chcesz mnie czytać, nie czytaj. Ale nie uważam, abym, w odróżnieniu do wielu tutaj, pisał nie na temat, albo okłamywał ludzi.
Piszę prawdę, czy Ci się to podoba, czy nie. I będę to robił tak długo, jak uznam to za stosowne.