Legolas. Jak byś się przyjrzał zleceniom po lewej i prawej, to zobaczyłbyś, że na S w pewnym momencie dnia, po 9 groni, było już prawie 0,5 mln papiera. W odróżnieniu do poprzednich dni jest to nowum. Ludzie się niecierpliwią i widzą, że tu się nic dobrego nie wydarzy. Próbują wyjść z jak najmniejszą stratą.
Za chwilę, jak już 8 groni będzie standardem, to samo zacznie się na 7 groszach dziać.
A żałosne próby "sztucznego podbijania" kursu i robienia wideł (1 lub 100 akcjami na K po 10 groni) - pozostawię bez komentarza.
Pisanie w takiej sytuacji o tym, że ktoś sprzedaje, ale ktoś to odbiera - jest właśnie naganianiem. I tyle w temacie.