Oj, oj, nerwy puszczają. Wyluzuj.
Nigdy nie plułem na spółkę.
Zawsze pisałem, że moją dewizą jest płynąć z prądem.
W związku z powyższym, gdy widziałem chętnych na sprzedaż, to nie próbowałem wpływać na ich decyzje :)
Dobre kółeczko nigdy nie jest złe :)