Cześć Fisher. Wszystko fajnie ale koniec końców najważniejsze są liczby. Jeżeli w poprzednim roku mieliśmy fantastyczne przychody i przez trzy pierwsze kwartały fantastyczne zyski to jak w Q1 zysk będzie na poziomie Q4 2013 to kurs się nie obroni mimo absolutnie rewelacyjnego ubiegłego roku. Pamiętam z ubiegłych lat, że spółka zawsze w Q4 mocno dociążała koszty i wynik mocno siadał właśnie przez Q4.