mistrzu Szymonie, ja się nie obrażam, ale niekiedy czytanie bredni powoduje, że jakieś negatywne emocje się pojawiają...
Widzę, że masz zerowe doświadczenie biznesowe. Otóz, rany po PI Ćwiertnia spółka leczyła do 2019 włącznie. Nie rozumiesz, co to oznacza dla stosunkowo małej firmy, że przejmujesz perspektywiczny podmiot za 30 mln, a ponad rok później, po katastrofie, sprzedajesz za 1 mln. I jeszcze koszty utrzymywania tego podmiotu w czasie, kiedy byłeś właścicielem...
To, że TSG przetrwało ten strzał w serce, to cud. I wysiłek całego zespołu. To zahartowana spółeczka, co jej nie zabiło, to ją wzmocniło. I dlatego musiała przez lata brać najmniej marżowe kontrakty, żeby spłacić zadłużenie po tej lipie.
Ale skąd ty możesz to wiedzieć, nie chce ci się cokolwiek czytać, przestudiować historię firmy, a uważam się za mądrego i chcesz być poważany, stąd produkujesz jakieś bzdety.