Dzienne obroty od kilkudziesięciu zł do 1000zł... Przecież to nie jest giełda, taka spółka to żart!
Albo oszustwo, patrząc na siedzibę w kiosku na Bartyckiej, główny akcjonariat i przekładnie kasy ze spółki do spółki (albo ze spółki-krzak do spółki-krzak).
Jedyne co się zgadza to kasa Nordic Limited zarejestrowanej na Kajmanach. Przecież to jest jawne oszustwo?
Na poważnie się pytam, czemu służby KNF i MF się za to nie zabrały?