naganiaczem na spadki/wzrosty?
nie jestem elonem muskiem. naprawde myslisz, ze wpis nieznanej osoby na forum moze sklonic kogos do podjecia decyzji o kupnie lub sprzedazy?
podobnie jak wiekszosc, oczekiwalem duzo lepszych wynikow. jak okazaly sie slabe to potrafie sie przyznac do pomylki i tyle.
to chybe lepsze niz wypieranie sie faktow.
odrobienie strat dzisiaj niewiele znaczy, licza sie wyniki za kwartaly a nastepnie za rok. nie ma sensu sie podniecac pojedynczym spadkiem wzrostem.
jesli moje wpisy tak Ci przeszkadzaja to ich nie czytaj.
pozdrawiam