tłumaczę - to było pytanie ironią podszyte, wyrażające mój chwilowy brak wiary w to, że znajdą się kolejne pokłady akcji do wywalenia :) przecież wszyscy tu wiedzą że ja czekam na 7-8 złotych
może nawet bym i kupił po dzisiejszej... ale po co? skoro dalej im przychody spadają?
giełda jest dla cierpliwych a nie narwańców, którzy szukają chwilowego "wybicia na zwiększonych obrotach" na wykresie ... na pewno kojarzysz Edziu :)