Jedno jest pewne, dzisiaj scenariusz napisał cyniczny dramaturg.
Najpierw marchewka, potem gruby kij.
Tłusta z wyglądu umowa, zaraz po niej druga, pseudo militarna i na rozgrzane głowy spada na koniec mega emisja.
Po zamknięciu sesji :)
To już nie są lekkie kuksańce w postaci emisji dla Kaima i fundacji rodzinnej.
To jest próba wciśnięcia w rynek 6 x krotności dotychczasowych akcji.
Zatem będzie się działo - Kaim właśnie wykreował raj dla wytrawnych spekulantów.