I co realnie wynikło z tej „bohaterskiej” akcji blokowania emisji? Spółka została uchroniona przed historycznymi minimami kursu?
To jest dokładnie sedno problemu, większość z was kompletnie nie rozumie, co ma rzeczywisty wpływ na wartość spółki, a co jest tylko symboliczno emocjonalnym gestem.
Do tego dochodzi całkowite niezrozumienie podstaw praw akcjonariusza, obowiązków prezesa, odpowiedzialności zarządu i mechaniki przepisów. Tu nie ma jednego sztywnego planu, sytuacja jest dynamiczna, strategię cały czas trzeba dopasowywać do zaistniałej sytuacji.
Do tego próba robienia ze mnie jakiegoś „lidera, któremu trzeba ufać”. Szczerze? To brzmi groteskowo, bo ja nigdy o to w żadne sposób nie zabiegałem.
Do zwołania WZA potrzeba 5% kapitału i to nie ma absolutnie nic wspólnego z czyimkolwiek zaufaniem.
Każdy akcjonariusz może przyjść na WZA. Każdy może zadać swoje pytania. I każdy ma do tego prawo z mocy ustawy a nie że ja jestem jakimś przywódcą i to mi trzeba ufać, bo mogę kogoś oszukać ... serio ?
Kluczowa różnica polega na tym, że wysyłając pismo do prezesa nie ma on prawnego obowiązku odpowiedzi, natomiast na WZA ma obowiązek odpowiedzieć z mocy prawa, a jego odpowiedzi podlegają później ocenie prawnej.
To są elementarne fakty, a nie „narracje”.
Zresztą WZA i tak odbędzie się w czerwcu, a procedura jego zwołania trwa 1,5–2 miesiące, więc całe to gadanie o „zaufaniu” nie ma już żadnego znaczenia praktycznego, do niczego nie jest mi potrzebne żadne poparcie i o nic nie zabiegam (Do zadawania pytań na WZA wystarczy jedna akcja) ...ja jedynie ironizuję i nabijam się z was, tylko bardziej subtelnie niż kiedyś :)
Zarzucanie mi, że „zraziłem ludzi”, bo ostrzegałem przed spadkami, jest tak absurdalnie nielogiczne, że aż trudno to skomentować, to świadczy jedynie o was samych.
Co miałem pisać? „Zaraz będzie rakieta”? Wtedy byłoby lepiej? 98% wyzywała mnie i obrażała za samo twierdzenie, że będą mocne spadki! Wy byliście ślepi na sygnały, które o takim scenariuszu świadczyły, na wszystko mieliście usprawiedliwienie.
To właśnie ten poziom myślenia doprowadził was do obecnej sytuacji. Śmieją się i robią z wami co chcą a wy robicie sobie wroga z osoby, która mówi wam co trzeba zrobić ... ja jakoś bez waszej pomocy i poparcia coś robię, a wy co robicie? Sprawa jest zgłoszona do KNF, rozmawiałem też z prokuratorem - czekamy na ruch KNF. Ja znam swoje prawa i będę z nich korzystał.